Srynki, Walę-w-tynki

pawooon-to-the-moon

Tylko ja – desperatka, potrafię wpatrywać się w nieznajomego, przypadkiem spotkanego w pociągu, bo przypomina mi tak dobrze znaną i uwielbianą przeze mnie twarz. Ciało nieruchome, analizujący wzrok utkwiony w jednym punkcie, wulkan emocji w klatce piersiowej i szybko zachodzące procesy myślowe (szkoda, że podczas egzaminów tak szybko nie myślałam, z tego miejsca pozdrawiam wszystkich studenciaków #sesja #adiosbiczaczos #jużzamną).
Do jakich wniosków doszłam?
Staję się P O T W O R E M!
Potrzeba miłości coraz częściej ucieka mi spod kontroli. Nie poznaję samej siebie. Niebawem będziecie czytać o dziewczynie, która przytula na ulicy każdego napotkanego faceta, kradnie dzieci, spija wino z kartonów w sklepie lub wprasza się na wesela nieznajomych. W każdym z tych przypadków – to będę ja.

To tak a propos Walentynek, które w sumie już trwają..
<fajerwerki na słowo klucz dzisiejszego dnia! raz dwa! migusiem>


opens-at-nightfall

.. to już pomińmy te teksty o tym, że to święto powinno być codziennym chlebem dla zakochanych, dziś będzie dużo skrajnego bullshitu..

.. który oczywiście z corocznym zamiłowaniem będę czytała, więc może w końcu dojdę to puenty i to zdanie będzie miało logiczne zakończenie, a może po prostu zacznę nowe sensowne zdanie, bo chyba godzina już późna, mózg zmęczony, a ja nie mogę ogarnąć chaosu w mojej głowie i napisać coś sensownego, czy ja już wspominałam, że nie poznaję samej siebie? <- znak zapytania, ratujący sytuację

Chcę Wam tylko życzyć miłych Walentynek! (fajerwerki na słowo klu.. ekhm, nie.)

Życzę Wam dużo informacji o zaręczynach, albo nawet własnego pierścionka lub usłyszanego „tak”, romantycznych kwiatów, romantycznego kopca czekoladek, romantycznej muzyki, romantycznych sloganów, romantycznych świeczek,wszechobecnego romantyzmu, albo po prostu dobrego winiacza, chipsów i koca. Osobiście preferuję te ostanie.

Napisałam to co chciałam uwiecznić, a nawet dużo ponad to! Wysyłam zanim się rozmyślę.

Buziole!


randar

15.10.13

Pocałunki tak zachłanne jakbyś chciał mnie złączyć z sobą, jakbyś chciał byśmy byli jednością, już zawsze razem, nierozłączni. Szczęśliwy jakby spełniło się Twoje tak długo skrywane w sercu marzenie. Twoje oczy. Pocałunki, pocałunki, pocałunki przerywane radosnym śmiechem. Brakuje mi tego.

Bonnie Raitt – I can’t make you love me

29.03.13

Pora na powrót do rzeczywistości. Nie mogę się w nim zakochać. Za wiele osób by to zraniło. Mam przecież Ciebie i nie chcę Cię skrzywdzić. Nie mogę. Szybkie sprowadzenie na ziemię moich myśli, zagubionych w magicznym świecie pełnym uniesień. To musi zadziałać. Bez namysłu biorę telefon. Wpisuję Twój numer i wciskam zieloną słuchawkę. Przez głośnik słyszę tak dobrze znaną barwę głosu.
- Cześć Kochanie. Co tam?
A ja zamieram. Sekundy trwające niczym długie męczące godziny. Milion myśli przeciekających w głowie. Świat wiruje. Serce przyspiesza. Mgła wokoło czy to moje łzy wypełniające oczy? Czy jesteś tym którego chcę? Czy Ciebie kocham?