Idealnie nieidealni

joemonster

Dorastamy obserwując ludzi dookoła nas. Poznajemy szeroką gamę ludzkich zachowań i cech charakteru. Napotkani ludzie kształtują nas i  powodują,  że potrafimy powiedzieć czego nie potrafimy znieść, co nas drażni, co jest neutralne, a co bardzo lubimy. Kreujemy postacie o nieskazitelnych cechach, tworzymy idealny oraz człowieka. Idąc przez życie wypatrujemy osobę, która tę wędrówkę przeżyje razem z nami i szukamy w niej jak największej ilości tych pozytywnych cech, a jak najmniej tych negatywnych. Wygląda to na proste, oczywiste i zapewne spora część populacji powiedziałaby, że w teorii tak właśnie jest. No właśnie, w teorii. Wydawało mi się, że mam dość silnie określone co jest dla mnie ważne i czego oczekuję od drugiej osoby. I spotkałam chłopaka, który ma wszystko co mi potrzeba, charakterem zgarnął wszystko to o czym marzę, nie tylko te najważniejsze rzeczy, ale te mało ważne też, ale to nie wszystko. Nie tylko charakter, ale sposób patrzenia na świat ma taki jak ja, mamy podobną wrażliwość, tak samo oceniamy społeczeństwo i tak samo patrzymy na przyszłość. I normalnie powinnam słyszeć już w oddali marsz Mendelsona i wybierać imiona dla dzieci. A co ja słyszę? Anielski orszak niech mą duszę przyjmie.. Jak to jest możliwe, że spotkałam chłopaka wyrwanego z moich marzeń, mającego wszystko o czym śnię wieczorami, a moje serce nie zabiło szybciej? Gdzie tkwi szkopuł? Można mieć wszystko, a jednocześnie nic? Wszystko co sobie układałam przepadło. Tak naprawdę nie da się wykreować drugiej połówki. I choć nieważne jak idealna by była, musi być to bliżej nieokreślone COŚ, co sprawia że patrzysz, czujesz i wiesz, że to właśnie TA osoba ma Ci towarzyszyć na wspólnej wędrówce przez trud dnia codziennego. Tak naprawdę to co teraz napisałam tez wydaje się być logiczne i mało odkrywcze, ale dla mnie to był ogromny szok i powód kilku nieprzespanych nocy, gdy zastanawiałam się JAK to jest możliwe? DLACZEGO nie wariuję? Niepojęty jest mózg i serce człowieka, a szczególnie jeśli jest kobietą i sama utrudnia sobie życie. Sama nie wiem już, czego mi potrzeba skoro to wszystko, co układałam sobie w głowie przez lata nie jest priorytetem. Teraz chciałabym okryć co jest tym CZYMŚ co sprawia, że widzimy świat w różowych barwach, a w środku czujemy żar miłości.