26.11.13

Ja? Ja bez serca? Taka chłodna. Jakby obojętna? Nie jakby. Zdystansowana, zamknięta, trudna do poznania, oddalona, samodzielna, na uboczu? No naprawdę? Och. Nie dziwujcie się człowieki! Za bardzo zaufałam, za wiele obietnic słyszałam, za często marzę, zbyt wiele sobie wyobrażam. Każdy kolejny cios rzeczywistości mnie zmienia. Więc nie dziwcie się, że jestem taka jaka jestem.

Dobranoc. Te proste dźwięki mnie kołyszą.

Bednarek – Cisza

25.11.13

Kolejny tomik poezji na mojej półce. Za oknem szaro, buro, deszczowo. Chłodne powietrze szczypie moją twarz. Znów biorę swoje życie do kupy. Spowiedź. Przecież sobie poradzę. Ciepła herbata. Hej, zmienię się! Drzemki popołudniowe i roztrzęsiony organizm, gdy wstaję. Ciągle muszę sobie coś udowadniać. Jeden dzień potrafi zmienić wszystko. Filmiki z californią replay, replay, replay. Bez końca. I mogę iść spać. Ciągle mało. Ciebie. Przestaję szukać. Lakiery na promocji. Uśmiech, czasem szczery. Zajęcia. Podśpiewuję pod nosem. Przytul mnie ktoś. Nie. Przecież jestem silna. Samodzielna. Sama i dzielna. Serial mnie wciąga. Lubię porządek. Szczególnie w życiu. Dobre wino. Szukam jeansów. A tak naprawdę to szukam sensu mojego życia. Bo na razie jest go tyle ile w tej notce. Prawie wcale.