30.11.11

dno

Mam brać to co daje mi los? Związek, który stoi przede mną otworem, byłby najlepszym wyjściem z sytuacji, w której się znajduję. Taka obopólna korzyść, symbioza. Pozbyłabym się kilku natrętnych chłopaków. A przede wszystkim oderwałabym się od przeszłości.  Wiem, że i tak będę płakała wieczorami tęskniąc za dawnymi czasami. Trudno. Stało się. Wielka miłość się skończyła. Skoro nie umiem już tak kochać to chociaż uszczęśliwię jednego chłopaka. Przecież nie mogę ciągle myśleć o człowieku, który już układa sobie życie z inną. Nie mogę ciągle być sama, bo to też mnie wykańcza. Potrzebuję zmiany. Ale czy takiej? Czy ja na pewno tego chcę?

29.11.11

WTF?

Odkąd moje serce pękło, w moim życiu nie było tylu chłopaków.. a na pewno nie było ich tylu na raz. Nie wiem skąd się wylęgli. Gdzie mnie wypatrzyli w tym pędzącym tłumie? I dlaczego na raz?! Ślepi czy co? Jestem przecież.. taka zwyczajna, nijaka, normalna. Nie jestem przyzwyczajona do takiej sytuacji. Nigdy nie miałam szalonego powodzenia, więc ten harmider w którym siedzę jest dla mnie nowością. Nie wiem co dalej, jak postępować, żeby żadnego nie urazić.. Muszę to ogarnąć.

24.11.11

„Chcę oddać ból
na przechowanie
chcę go utopić
w jednym kieliszku wina
chcę go zamknąć w łupinie
niech żegluje”
(B.Rosiek)

Po prostu chcę być szczęśliwa.
Nie można tęsknić za kimś, kto ma Cię w nosie, dawno o Tobie zapomniał i wiedzie sobie szczęśliwe życie. To niesprawiedliwe! Dość. Pasuję. Gubię się we własnych myślach. Zaczynam żałować tych wszystkich odrzuconych chłopaków. Nie wiem czego chcę od życia. Zaplątałam się w tych wszystkich wydarzeniach. Zbyt dużo myślę. Zbyt dużo analizuję. Za bardzo kochałam.

22.11.11

W słuchawkach muzyka z powerem. Polar, czapka, dresy, ulubione trampki. Biegnę wśród drzew. Potykam się o kamienie i gałęzie. Krzyczę jak bardzo siebie nienawidzę. Aż brakuje mi tchu. Zatrzymuję się. Nabieram sił na nowo. Uśmiecham i znów biegnę wśród drzew..


„Tęsknota rozdrapuje rany
liżę strużki krwi
boleśnie szarpię nici życia
już nie pękają
zostało dużo czasu
na tęsknotę ból modlitwę.”

16.11.11

szczypta szczęścia

malinowy sok
zadania z matematyki
Adele w głośnikach
paczka chusteczek
piżamka w groszki
rozładowany telefon
pachnąca świeża pościel
kurz na starych bliznach
serce wolne
dusza czysta
w głowie spokój

nie, nie musisz mnie rozumieć