23.06.11

Nie wierzę w trwałość związków, gdy ma się -naście lat. Może sprawdzały się w czasach moich dziadków. Wtedy, gdy normalne było, że 16latki zachodzą w ciążę. A ja wreszcie pokochałam to moje życie. Wolność. Niezależność. Wieczory, gdy ze spokojem mogę kłaść się spać. Poranki, gdy jedynym problemem jest myśl, czy włączać prostownicę, czy dłużej poleżeć w łóżku, a potem związać włosy. Dyskoteki, gdy mogę tańczyć i się całkowicie wybawić. Ogniska, które spędzam w gronie koleżanek oraz tysiąca i jednej plotki. Każdy dzień, którego nie muszę do nikogo dostosowywać, a plany zajęć mogę zmieniać z minuty na minutę. Tak, naprawdę wreszcie to pokochałam, moją niezależność.

Sobie, dla siebie, ja na wyłączność.
Nie Twoja, jego, jej. Niczyja.
Sama, ale nie samotna. 

12.06.11

Jestem ciekawa jaką miał minę, gdy zobaczył, że nadawcą sms’a jestem ja, a wiadomość jest od niej :)

I zrozumiałam, że nie można oceniać ludzi „po okładce”.

05.06.11

Mam ochotę uciec. Biec przed siebie, aż do braku tchu. Dotrzeć do miejsca, którym zwę „azylem”. Po czym rzucić się na łąkę. Wykrzyczeć wszystko co leży mi na sercu. Wypłakać cały smutek i żal. Złapać oddech i czekać aż promienie słońca osuszą moje łzy.
Nie chcę tu być. Mam dosyć problemów z którymi się zmagam każdego dnia.

Dajcie mi wakacje, zniknę, wyciszę się, zapomnę o bólu.

01.06.11

To jest tak, że nie wyobrażam sobie już życia z Nim, ale życie bez Niego też nie prezentuje się najlepiej.

Jeśli nieszczęścia chodzą parami.. to moje poruszają się stadem.