26.04.11

Czasem nie mam nawet ochoty patrzeć na siebie w lustro, a co dopiero walczyć o lepsze jutro. Lepszego jutra nie będzie, moich marzeń nie da się spełnić i zawsze znajdzie się ktoś lepszy ode mnie.

12.04.11

Zasady gry się zmieniają.
Teraz robię wszystko, aby Cie nie widzieć, żeby nie być w tym miejscu, gdzie Ty jesteś, nie słyszeć Twojego głosu. Nawet nie muszę się specjalnie starać. Bo Ty znikasz. Po prostu znikasz z mojego życia.

05.04.2011

Potrzebowałam dużo czasu, żeby naprawdę zrozumieć, że nie można żyć nadzieją, że jeśli coś się kończy to nie można tego na siłę trzymać przy sobie. Już dawno przyjęłam to do wiadomości, ale nie potrafiłam tym żyć. Zawsze tliła się ta nadzieja, że nadal płonie w Nim to gorące uczucie. Uporczywie próbowałam znaleźć się w tym samym miejscu co On, ustawiałam opisy z takich piosenek, które pokazałyby Mu, że jestem i czekam. Moje kroki zawsze były burzone, tak jakbym dostawała znak, że czas sobie odpuścić. Plany zawsze zawodziły. Ale ja czekałam, ciągle na Niego czekałam, godzinami, tygodniami i wreszcie miesiącami. Nadszedł w końcu taki dzień, gdy zmieniło się moje spojrzenie na całą sytuację. Tak jakbym obudziła się kimś innym. Dotarło do mojego serca, że mam wiele cudownych wspomnień, które już się nie powtórzą, ale przecież trzeba iść naprzód. Gdy Go mijam nadal ogarnia mnie przyjemne uczucie. Zawsze tak będzie, przecież zawsze będzie wyróżniał się od szarej masy chłopaków, których znam. Pierwszej wielkiej miłości się nie zapomina. Tylko, że już mi nie zależy, żebyśmy znów spacerowali i spędzali ze sobą całe dnie. To już się nie powtórzy. Tak miało widocznie być. Wiele się nauczyłam, dużo zrozumiałam, a teraz biorę życie takim jakim jest. Nic na siłę. A co z Nim? Jemu życzę szczęścia i miłości.