30.01.11

Pamiętam naszą pierwszą rozmowę, dymek z nieznanym numerem, przyspieszone bicie serca, gdy dowiedziałam się kto jest nadawcą, drżenie rąk podczas odpisywania, rumieniec pojawiający się z każdą nową wiadomością. Pamiętam, że zapisywałam wszystkie nasze rozmowy, drukowałam je, wpisywałam w pamiętniku, wszystko po to by ich nigdy nie stracić.  Ale po naszym rozstaniu archiwum wyczyściłam, kartki wyrzuciłam, pamiętnik schowałam do kartonu. Szkoda tylko, że nie mogę wymazać Twoich słów z pamięci. A dziś? Dziś już nawet nie mam ochoty siedzieć na „widocznym”, i tak nie napiszesz.

26.01.11

Minęło już tyle miesięcy, a ja nadal nie umiem sobie z tym poradzić. Myśl, że spotykasz się z inną odbiera mi wszelką nadzieję, że jeszcze cokolwiek do mnie czujesz. Chyba za bardzo przywiązuję się do ludzi.

24.01.11

Nie umiem tak po prostu wyrwać go z pamięci, wspomnień, myśli, serca.. nie umiem.. to silniejsze ode mnie.. ale nie można żyć przeszłością.. tylko jak?

15.01.11

„Miłość to nasionko leśne, z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie, to chyba z sercem wyrwać je można.”

Henryk Sienkiewicz – „Potop”