28.10.10

Już dawno zauważyłam, że moje koleżanki znudziły się tym co do Ciebie czuję. Nie powiedziały mi tego wprost, ale przecież wiem, że nie potrafią zajmować się jednym chłopakiem dłużej niż dwa miesiące. To dlatego, żeby mieć je z głowy, wynalazłam jakiegoś chłopaka w naszej szkole i palnęłam, że mi się podoba. Dałam im temat do „ochów” i „achów”, a sobie trochę odpoczynku od zdziwienia, że ciągle myślę tylko o jednym i tym samym chłopaku. Wybrałam go, bo chyba najbardziej ze wszystkich przypominał mi Ciebie. Jeszcze tylko muszę zapamiętać który to i wiedzieć, że o niego chodzi, gdy mnie szturchają. Może to i dobrze. Od jakiegoś czasu w ogóle o Tobie nie mówię, coraz rzadziej Cię widzę, niedługo coraz mniej będę o Tobie myślała, aż w końcu zupełnie znikniesz.

27.10.10

Z każdym kolejnym dniem uodparniam się na Twoją obojętność. Już nie czuję nic.. szczęścia, smutku, bólu, tęsknoty.. NIC. Jest we mnie jedna wielka próżnia.

26.10.10

Myślę o Tobie. Potrafię wygrzebać ze swojej pamięci każdy szczegół, każdy pieprzyk, małą bliznę na brodzie. Potrafię przypomnieć sobie uczucie, gdy czułam Twój oddech na szyi, gdy trzymałeś mnie za rękę lub gdy tak po prostu obdarowałeś mnie najcudowniejszym uśmiechem, jaki kiedykolwiek widziałam. Wspominam i zaczynam szybciej oddychać, a spod zamkniętych powiek znów spływają łzy.

25.10.10

Dlaczego większość podejmowanych przeze mnie decyzji jest zła? Dlaczego potem muszę, żałować moich wyborów i tak wiele tracić? Czy nie mogę mieć wyraźnych znaków i ostrzeżeń na swojej drodze życia?

24.10.10

Co to znaczy „on nie zasługiwał na Ciebie”? Czy inni wiedzą lepiej, ile szczęścia mi dał i jaka wyjątkowa czułam się w jego obecności??