W tramwajowym tłumie..

Czarna otchłań pożerająca
Moją duszę zmęczoną
Płuca zapadają się
Ramiona kulą
Myśli rozsadzają czaszkę
Tak bardzo nie chcę
Tu być
I Ciebie nie chcę
Nie radzę sobie z istnieniem
Żałuję, że Cię poznałam
A nie umiem sprawić
Byś zniknął z mojego życia
Boże najmiłościwszy
Daj mi siłę
Lub odbierz toksynę